środa, 15 lutego 2017

NARRATOR

Spał ze dwie godziny. W pobliskim kościele carillon wydzwonił piątą. Obudził się i słuchał ciszy zadowolony, że w budynku jeszcze nikt nie kaszle, nie kłoci się, nie wyprowadza skowyczących psów i że gwar ulicy nie rozjeżdża mu głowy a boli jak cholera. Leży tak, na zmianę pocąc się albo trzęsąc z zimna. Lęki poranne jak u Grochowiaka, myśli. Grochowiak, tak. Stoły z nieheblowanych desek, jakieś polne kamloty robiące za słowiańskich bogów, dzieciaki w lnianych giezłach. Jak to leciało? Ledwie wyszepta wiatr przez okiennice topolich puszków wietlisty różaniec. Cudeńko. Wietlisty różaniec... A ten z Burnsem, że niby czego nie było? No czego nie było? Aaa, lata nie było! Dnia piętnastego Burns pozbierał wiosła, zaszedł nad morze, zawrócił do karczmy. Ojezu, jak ja bym teraz zawrócił do karczmy! Dnia piętnastego Burns pozbierał wiosła,.. Piękne, kurwa, pięk-ne... Kto dziś tak pisze? No, Herbert tak pisze. I może jeszcze Kornhauser.A gdzie tam. Kornhauser od lat nie żyje. A może żyje? Kurwa, muszę sprawdzić. No więc Kornhauser i może jeszcze Barańczak. I Zagajewski. Bo na emigracji to Taborski i Wirpsza ale u nas? Zaraz zaraz... a Wirpsza i Taborski żyją czy pagibli?  CZYTAJ CAŁOŚĆ

piątek, 10 lutego 2017

O PISANIU


DARIUSZ PAWLICKI "Gustaw Herling-Grudziński w Najkrótszym przewodniku po sobie samym wypowiedział i taki oto pogląd:
      „Bardzo bym chciał, żeby coś po mnie pozostało, ale piszę wyłącznie dla siebie. Piszę bo mi to sprawia przyjemność”.    CZYTAJ DALEJ

środa, 8 lutego 2017

KONKURS!







  1. Konkurs jest organizowany w dwóch kategoriach:
  1. poezji w języku polskim związanej z postacią i twórczością Macieja Kazimierza Sarbiewskiego i
  2. poezji w języku łacińskim.
  1. Celem konkursu jest promocja spuścizny Macieja Kazimierza Sarbiewskiego za pośrednictwem żywej twórczości poetyckiej oraz międzynarodowa konfrontacja poezji tworzonej obecnie w językach polskim i łacińskim.
  2. Warunkiem uczestnictwa jest nadesłanie na adres wskazany przez organizatorów maszynopisu trzech utworów poetyckich, nigdzie wcześniej niepublikowanych i nienagradzanych, w trzech egzemplarzach.
  1. Utwory w kategorii a) musza być związane tematycznie z postacią lub twórczością Macieja Kazimierza Sarbiewskiego lub jednoznacznie nawiązywać formą i treścią do jego twórczości.
  2. Tematyka i struktura formalna utworów w kategorii b) jest dowolna.
4 a. Prace w kategorii a) należy nadesłać do 10 kwietnia 2017 roku z dopiskiem ,,O Laur Sarbiewskiego” na adres: Miejskie Centrum Kultury, ul. Płocka 50, 09-100 Płońsk - decyduje data stempla pocztowego.
4 b. Prace w kategorii b) będą wysyłane drogą elektroniczną na adres: loquatorix@tlen.pl.
  1. Dodatkowo można nadesłać jeszcze jeden wiersz, ale o tematyce związanej z Płońskim i spośród tych wierszy, najlepszy zostanie nagrodzony wyróżnieniem specjalnym.
  2. Każdy utwór lub zestaw utworów należy opatrzyć godłem, czyli pseudonimem. Do zestawu należy dołączyć zamkniętą kopertę opatrzoną takim samym godłem zawierającą dane o autorze: imię i nazwisko, dokładny adres i telefon kontaktowy oraz adres e-mail.

  1. Ogłoszenie wyników i wręczenie nagród nastąpi 12 maja 2017 roku podczas Inauguracji XIII Międzynarodowego Festiwalu Ks. Macieja K. Sarbiewskiego.
  2. O przyznaniu i wręczeniu nagród zostaną powiadomione spośród uczestników konkursu tylko osoby nagrodzone.
  3. Powołane przez organizatorów komisje decydują o przyznaniu nagród w obydwu kategoriach.
  4. Prace niespełniające wymogów regulaminu nie będą uwzględniane w konkursie.
  5. Organizatorzy nie zwracają nadesłanych prac.
  6. Organizatorzy nie wysyłają nagród, należy je odebrać osobiście.
  7. Organizatorzy pokrywają laureatom koszty noclegów i wyżywienia w czasie XIII Międzynarodowego Festiwalu Ks. Macieja K. Sarbiewskiego, ale nie zwracają kosztów przejazdu.
  8. Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do publikacji wybranych utworów w zbiorze pokonkursowym. Udział w konkursie jest, zatem równoznaczny z wyrażeniem zgody na nieodpłatną publikację nadesłanych utworów.
Wszelkich informacji udzielamy telefonicznie pod numerem 23 662 27 02 i korespondencyjnie z adresu: mck_plonsk@poczta.onet.pl


Konkurs jest organizowany z okazji 422 rocznicy urodzin księdza Macieja Kazimierza Sarbiewskiego i jest częścią projektu pn. „ Ks. Maciej Kazimierz Sarbiewski – Chrześcijański Horacy z Mazowsza”


Ks. Maciej Kazimierz Sarbiewski – urodzony 24 lutego 1595 r. we wsi Sarbiewo k/Płońska, wybitny poeta baroku, uhonorowany przez Papieża Urbana VIII Wieńcem Laurowym, najwyższym odznaczeniem dla poetów tamtego czasu, porównywalnym dziś z Nagrodą Nobla.

Organizatorzy:

Miejskie Centrum Kultury w Płońsku
Związek Literatów na Mazowszu
Academia Europaea Sarbieviana
Stowarzyszenie Latinitati Vivae Provehendae Associatio


Miejskie Centrum Kultury w Płońsku
ul. Płocka 50
09-100 Płońsk
tel. 23 662 27 02










wtorek, 7 lutego 2017

Peregrynacje Jarosława












Peregrynacja

to nie początek ani koniec to przystań
na ułamek sekundy może na dłuższy moment
kiedy przychodzę bez zaproszenia
czuję się obco miasto szarzeje ktoś zamyka okno
a ja obecnie jestem pomiędzy jedną
a drugą smutną piosenką nie wiem od czego zacząć

to nic - mówi matka i całuje w czoło więc co
zatrzymuje myśli może udręka bądź pamięć
w której nie poruszam się dalej lecz stoję
marząc o czarnym pistolecie na korki
gumie donaldówce i domku na drzewie

Jarosław Kapłon ur. 1972 r we Wrocławiu. Poeta. Autor tomów wierszy "Sprawy przyziemne"- 2012, "Grawitacja"- 2013, "Projekcja"- 2013, „Oswajanie chmur”- 2016. Współautor tomiku wydanego wraz z Marzeną Bruś "W miłości chodzi o wszystko"- 2015.
Jego wiersze ukazały się w almanachach pokonkursowych i antologii "Poeci Polscy 2016" (pisarze.pl). Laureat Ogólnopolskich Konkursów Literackich m.in. XVI Ogólnopolskiego i Polonijnego Konkursu Literackiego im. Leopolda Staffa. Jego wiersze publikowane były w PKP Zin, Migotania, Szafa, Nestor, Rita Baum, Inter, Wakat, Tygiel, Zamojskim Kwartalnik Kulturalny, Wyspa, Salon Literacki, e-Tygodnik pisarze.pl, Internetowy Magazyn Kulturalno-Literacki szuflada.net, Kurierze Zamojskim i na portalach internetowych.Mieszka i pracuje w Zamościu.



WIERSZE MĄDRE, FASCYNUJĄCE. CZEKALIŚMY DOBREJ POEZJI? NO TO DOCZEKALIŚMY SIĘ. PAN JAROSŁAW WIE, CO TO POEZJA. MY TEŻ, DLATEGO ON TUTAJ.


sobota, 4 lutego 2017

OJCZYZNA

















Gdy pytasz mnie czym jest Ojczyzna odpowiem:
czyś chociaż raz chodził po rynku w Krakowie,
czyś widział Wawel, komnaty, krużganki,
miejsca gdzie przeszłość dodaje Ci sił

Z tej historii wielkiej, dumnej,
z władzy mocnej i rozumnej
czerpiesz dzisiaj wiarę, w kraju dobry los
króla dzwon, co kraj przenika,
mowa Skargi, wzrok Stańczyka
przeszłość wielka wzniosła to Ojczyzna twa
to Ojczyzna twa

Jest jeszcze coś, co ten kraj różni od innych
w uszach ci brzmi od najmłodszych lat dziecinnych
wypełnia place, ulice i domy
znajomy zgiełk - twoja mowa co lśni

Pięknem wierszy Mickiewicza,
powieściami Sienkiewicza
z tej mowy jak ze źródła czerpiesz siłę swą
mądre bajki Krasickiego,
poematy Słowackiego
przeżyć twych bogactwo to Ojczyzna twa
to Ojczyzna twa

I dzisiaj ty żyjesz w kraju tak bogatym
historią swą, mową, sztuką te trzy kwiaty
trzymasz w swych rękach jak schedę pokoleń
muszą wciąż kwitnąć by kraj dalej trwał

Bez historii, mowy, sztuki
Bez mądrości tej z nauki
naród się zamieni w bezimienny kraj
dziś Ojczyzna jest w potrzebie
czeka ciebie, wierzy w ciebie
tysiąc lat historii patrzy w serce twe

Masz obronić co najlepsze
by służyło Polsce jeszcze
liczy na twą pomoc dziś Ojczyzna twa
dziś Ojczyzna twa 
 





Tekst Marek Grechuta
Kompozytor Marek Grechuta

środa, 25 stycznia 2017

Niezawodny Pan - Jacek Bocheński

Melancholia, Multitasking


- Wie pani, ja się cieszę, że już jestem stara. Już nikt mnie głupio nie podrywa, nikomu się nie podobam. Nie muszę się podobać. Nic nie muszę. Nawet myśleć, co inni o mnie myślą. Nie muszę się bać, że się w kimś zakocham.  CZYTAJ DALEJ


czwartek, 19 stycznia 2017

BEZ TWARZY

SYLWII KANICKIEJ




Gdyby żył nieodżałowanej pamięci Krzysztof Kolberger, z którym miałem zaszczyt zaprzyjaźnić się przed laty, z pewnością jako znakomity recytator i wielbiciel poezji, zechciałby przeczytać publicznie wiersze, które Sylwia Kanicka zamieściła w zbiorze pt. Bez twarzy (Wydawnictwo Miniatura, 2016).

Nie z wygodnictwa czy lenistwa proponuję Czytelnikowi, zainteresowanemu twórczością Poetki, by wczytał się w poniższy tekst, będący Słowem Wstępnym do tomiku. Napisany, co oczywiste, przed jego publikacją, nie zmienił ani na jotę mojej opinii o tych wierszach. Przeciwnie, ugruntował przekonanie, że jest wspaniałą pisarką poezji, niedocenianą przez innych niż Miniatura wydawców  i tzw. speców od literackiego marketingu


Zadumała się pani pod drzewem.....
Przechodziłam pod wierzbą wiele razy.
Już nie płacze. Śpi.
Zastygłam. Nie latają motyle.
Już nie mam przyjaciela.
Wspomnienia


Bywają debiuty i debiuty. W potocznym rozumieniu tego słowa, Sylwia Kanicka debiutantką nie jest. „Bez Twarzy”, to efekt Jej literackiej twórczości w latach 2006-2009. Autorka napisała

Debiutowałam w miesięczniku literacko-artystycznym „Rzeczpospolita Kulturalna”; Londyn, czerwiec 2008 (…) Teraz nadszedł czas, by swoje wybrane utwory z przełomu lat 2006/2009, wydać w postaci zbioru.”

Zdecydowanie, nadszedł czas zaprezentować Sylwię Kanicką drukiem Czytelnikom bardziej wymagającym od „internetowych”. Zaznaczam na wstępie, że... wstępów nie powinno się pisać. Czytelnik zazwyczaj je pomija. I słusznie, bo „co artysta chciał powiedzieć”, sam oceni najlepiej. Skąd pewność? De gustibus... Jednemu Homer, innemu Słonimski albo Poświatowska, trzeciemu dobrze się zapowiadający pan lub panna X.
Jaka jest poezja Sylwii Kanickiej, na którą składa się urobek jej wieloletniej pracy? Romantyczna, jak strofy pełne niespełnionych, cielesnych oczekiwań panny Dickinson? Natchniona i liryczna, jak pani Elizabeth Barret-Browning? A może, jak odarta z wszelkich złudzeń twórczość Sylwii Plath?
Bez Twarzy” to dla mnie jeden z nielicznych przykładów na to, że polska poezja jeszcze żyje, póki tworzą Sylwie Kanickie.

pamiętaj
dzieci lat osiemdziesiątych mają we krwi walkę
a w oczach nadzieję i wiarę
nie wywieszam białej flagi kiedy płoną kolejne domy

wtedy i teraz

Nie da się oszukać wielbicieli poezji wierszem wystukanym na klawiaturze komputera po to, by sobie lub komuś udowodnić, że się jest poetką. Można napisać coś w pionie, nazwać to coś poezją, wrzucić do Internetu a nawet wydrukować. I tak się robi. Wreszcie, można wręczać za takie coś najważniejsze nagrody literackie, bo dziś staniała wartość wszystkiego a kultury i sztuki, w tym - literatury - przede wszystkim.
Z poezjami Sylwii Kanickiej jest tak, jak być powinno: to wiersze. Mam na półkach sporo debiutów poetyckich i jeszcze więcej - poezji autorów z wieloletnią a nawet wielowiekową przeszłością wydawniczą. Po ostatnie sięgam znużony siermiężnością i grafomanią pisanego dziś.
Chcę poezji dobrej. Co znaczy dobra, gdzie klucz do słowa? To taka, do której się wraca. Po tygodniu, miesiącu, po latach. Która budzi wspomnienia radosne albo nostalgiczne, zmusza do refleksji powodując, że budzą się obrazy utraconego wczoraj i niejasne przeczucia jutra. O to mi chodzi.
Wiersze Sylwii Kanickiej spełniają moje oczekiwania. A do tego są mądre, Choć wiersze Autorki znam od lat, nigdy nie było nam dane się poznać a korespondencja między nami sporadyczna jest, z gatunku „świątecznych”, Tym większe moje zaskoczenie zapytaniem, czy tomik jej opatrzę jakim słowem. Wyznam, niechętny byłem, bo gdzie ja do cudzych wierszy...
Ale przeczytałem solennie to, co mi posłała. I piszę, co czuję. A kiedy się ten Jej tomik ukaże, postawię go między zbiory poezji, po które sięgam, do których wracam, których twórców za poetów prawdziwych uważam nie z racji rozlicznych publikacji w zaprzyjaźnionych witrynach, koneksji w gremiach od nagród, tylko z racji siły i mądrości pióra. A są to nazwiska, wierzcie mi - znaczne.
Czy Sylwia Kanicka jest poetką znaczną? Jeśli za kryterium przyjmiemy wymowę Jej poezji, bez wahania powiem: tak. Czy da się zapamiętać strofy z Jej zbioru? Bez żadnych wątpliwości. Jak fragment wiersza, który za motto przyjąłem. Rozumiecie Kochani, o co mi chodzi? O to właśnie, że jeśli się pamięta wiersz cudzy, to znaczy, że żywy jest. Żywy, ergo - prawdziwy.

zadławiłam się smutkiem
gdy ze spakowaną walizką przeszedłeś na druga stronę
w ustach papieros ze zwiniętych marzeń
zaciągnę się nimi by przeżyć

(...nie umiem pisać...)

wtorek, 17 stycznia 2017

WOJENKA



Mikołaj Radwański

Chodziłem wokół samochodu, pod którym leżał kierowca. Wystawały tylko jego nogi. Jedna ugięta w kolanie, druga wyprostowana. Charakterystyczna pozycja. Słychać było stuknięcia klucza o części pojazdu. Coś jak niedawne metaliczne brzmienia, kiedy zbierało się na burzę, ale nikt nie chciał mi uwierzyć, że właśnie to słyszałem. Śruba. Sprężyny. Ciało jezdne. Unieruchomione ciało jezdne, które nas z siebie wypluło. Więc chodzę wokół, więc leży pod tym wokół którego ja chodzę. Paliłem papierosa. Nerwowe pociągnięcia, żółte paznokcie, brązowy opuszek na wskazującym. Przypalona skóra, którą nie łatwo będzie przywrócić do naturalnego koloru. Cielista barwa mojej skóry to przeszłość. Przynajmniej w dłoniach. Przystanąłem i chmura nade mną zaczęła rosnąć. Było bardzo gorąco, bezwietrznie. Stąd długo utrzymujący się wykwit sinoniebieskiego dymu. Róża? Tak wygląda róża? CZYTAJ DALEJ

Stolice kulturalne nowożytnego świata

Europejska perspektywa historyczna

 

W 1964 roku amerykański filozof sztuki Arthur C. Danto w eseju zatytułowanym The Artworld1(1) jako pierwszy pokusił się o spójną definicję pojęcia świata sztuki”, uznając je za kluczową kategorię opisu całego kompleksu zjawisk tworzących kontekst, w którym powstają i funkcjonują obiekty artystyczne. Był myślicielem, dlatego kładł szczególny nacisk na to, co określał jako atmosferę teorii i historii sztuki, ale zaproponowana przez niego zawężona definicja została znacząco rozbudowana i zmodyfikowana przez innych autorów, m.in. przez George’a Dickiego, twórcy instytucjonalnej definicji sztuki, i Howarda S. 
 CZYTAJ CAŁOŚĆ
 

Co nowego

w polskiej kulturze 2017?


wtorek, 27 grudnia 2016

Odszedł Przyjaciel


Leszek Żuliński: "Tadeusz miał niebanalny życiorys. Pochodził spod Częstochowy. Po szkole średniej został „oddany” do klasztoru Paulinów na Jasnej Górze. Stamtąd wysłany po kilku latach do USA, gdzie Paulini w Doylestown (Pensylwania) budowali polski kościół i klasztor. Tadeusz był mnichem niepokornym i po kilku latach zrzucił biały habit, czyli „przeszedł do cywila”. I szybko zadomowił się w Nowym Jorku. Brał aktywny udział w życiu tamtejszej Polonii; pełnił tam nawet jakieś poważne funkcje. Przez wiele lat prowadził swój własny zakład optyczny."     CZYTAJ  CAŁOŚĆ

JEST CO ŚWIĘTOWAĆ? JEST!!


SERDECZNIE DZIĘKUJEMY 
ZA TAK LICZNE ODWIEDZINY.
PÓŁ MILIONA GOŚCI ŚWIADCZY O TYM, 
ŻE WIELU TRAFIAMY DO PRZEKONANIA, 
INNYM NIE TRAFIAMY ALE I TAK PRZYCHODZĄ. CO MIŁE.
POKRZEPIENI, CZEKAMY NA OKRĄGŁY
M I L I O N !


O debiutantach, czyli krytyk

robi rachunek sumienia

Andrzej Wołosewicz: "Tytuł jest na wyrost, bo ja akurat piszę o debiutantach mało. Nie mam do nich dobrego i łatwego dostępu, czasami znajomi poeci i wydawcy coś podrzucą. Tak było lat temu ileś z Anną Marią Musz, tak z Małgosią Lebdą, którą – tym się chwalę – wyłowiłem na Piastowskiej Biesiadzie Poetyckiej ponad dziesięć lat temu i upierałem się w swej recenzji z debiutanckiego tomiku Małgosi „Otwarta na 77 stronie”, że to już dobra poetka a będzie jeszcze lepsza" 

czwartek, 22 grudnia 2016

2016




Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
Przed mocą Twoją się ukorzę
Ale chroń mnie, Panie, od pogardy
Przed nienawiścią strzeż mnie, Boże