czwartek, 1 grudnia 2016

POKRZYWKA



MIROSŁAW G. MAJEWSKI : "– Franek...
Co prawda miałem na imię Jacek, ale wszyscy wołali na mnie Franek po moim pradziadku Franciszku, którego znałem jedynie z pożółkłych fotografii, a dla którego mój tato, był najukochańszym wnukiem"  CZYTAJ DALEJ

wtorek, 29 listopada 2016

Janusz Głowacki

OPOWIADA
\



Narzeczona zdradza - seta, nie ma na buty - sto pięćdziesiąt, cenzura zdejmuje książkę - pół litra, przyjaciel zakapuje - półtora, nasi przegrywają z Ruskimi w nogę - trzydniówka - o tym, jak się piło w PRL    CZYTAJ CAŁOŚĆ








Janusz Głowacki nie wie, że słynne "Aby z biedy się wygrzebać, trzeba dużo pić i jebać" - po upadku Powstania Listopadowego głosił wszem i wobec Józef Wysocki, brat Piotra Wysockiego, przywódcy Powstania. Jako curiosum dodam, iż Pan-brat zmarł w stodole na hożej dziewce, trzymając w dłoni dzban wina. Zazdrościmy!

STRONA DLA KOCHAJĄCYCH

POLSKI DRAMAT

WEJŚCIE --->



niedziela, 27 listopada 2016

Czy literatura jest zdolna

nie fałszować cierpienia?


Andrzej Wołosewicz:: "Kazimierz Ratoń, poeta-kloszard (a może kloszard-poeta?) umierał długo i publicznie a zmarł cicho i w zapomnieniu. Przyjaciele – wedle słów Krzysztofa Gąsiorowskiego – niewiele mogli mu pomóc, jeśli w ogóle cokolwiek. Gąsiorowski pożegnał Ratonia i rozliczył swoją znajomość tekstem „De profundis” (Poezja, nr 1 1984). Ja od tamtego czasu szukam odpowiedzi na pytanie, co nam zostało po cierpieniu Ratonia, a jeśli tak, to na ile literatura jest zdolna do empatii? Czy w ogóle jest zdolna nie fałszować cierpienia? CZYTAJ CAŁOŚĆ

EROTYCZNA PODSZEWKA POLITYKI



Piotr Wojciechowski: „Dla wielu – również w Polsce - zwycięstwo Donalda Trumpa to przerażająca katastrofa polityczna, dla innych jutrzenka nowego lepszego świata, zorza nadziei. Myślę, że jedni i drudzy mają trochę racji, ale ciekawie jest spojrzeć, co się właściwie stało. Ostatecznie wygrał Kreml i Hollywood. Kreml ma pewność, że w Białym Domu usadowił się ktoś z zerowym doświadczeniem w polityce i dyplomacji, ekstrawertyk łasy na blask sławy, na pochwały i hołdy. Kampania odsłoniła jego interesy i środowisko tak dobrze, że agentura ma pół roboty za sobą.



 

„Ostatecznie wygrał Kreml i Hollywood. Kreml ma pewność, że w Białym Domu usadowił się ktoś z zerowym doświadczeniem w polityce i dyplomacji”



Szanowny Panie Piotrze!

Żaden amerykański prezydent nie rządzi Stanami Zjednoczonymi wedle wydumanych w domowym zaciszu wizji „jego” Ameryki. Każdy prezydent USA był, jest i będzie więźniem interesów USA, jako militarnego supermocarstwa oraz hegemona światowej polityki i gospodarki. Pamięta Pan, czyje to były słowa „Jako gubernator stanu, miałem więcej do powiedzenia, niż jako prezydent USA.” TO jest prawda, której nierozumienie prowadzi Pana do stawienia tezy, którą zacytowałem wyżej.
 
Prezydentami USA od zawsze rządziły opinie, naciski i niejednokrotnie - ostateczne i niepodważalne decyzje: NSA, AEC, CIA i Pentagonu a do tego - interesy oligarchów obu partii - Republikańskiej i Demokratycznej. Donald Trump w polityce zagranicznej może dużo więcej ale - proszę zauważyć - polityka wewnętrzna Stanów Zjednoczonych kształtuje ich politykę oraz interesy zewnętrzne. I tu kończy się ballada pt. „Trump - dżuma czy cholera”.

Pozdrawiam Serdecznie S. M.

sobota, 26 listopada 2016

Taniec pozorów i masek

O nieoficjalnym charakterze pisarstwa Brunona Schulza


Michał Piętniewicz: "Pisarstwo Brunona Schulza wzbudzało wiele kontrowersji w dwudziestoleciu międzywojennym, jak również w późniejszych epokach. Jego recepcja była utrudniona niewątpliwie bardzo trudnym językiem, którego autor używał, aby w ten, a nie inny sposób dać komunikat o swojej rzeczywistości"   CZYTAJ DALEJ

Kwartalnik "Akcent"

ZAPRASZA!

 

wtorek, 15 listopada 2016

ROZTERKI DORIANA G.

albo

WOJNA BĘDZIE!



łatwo jest nie wierzyć przywierać okiem do szczeliny między
chmurami z zapoconą szczurzą sierścią
a co będzie jeśli on tam jest
pytanie kruków jak wybite zęby między palcami
wybrane z piasku albo pordzewiałe guziki zaśniedziałych łez
że też zarzęzi zawsze jakiś zgrzyt
o zgrzyt jest konieczny jeśli wszystko jak po maśle
zesra się na pewno rozumiesz?


sobota, 5 listopada 2016

Zaszyfrowane w obrazie

O filmach Wojciecha Jerzego Hasa


Iwona Grodź "Wojciech Has był jednym z twórców, którzy nie starali się wyjść całkowicie poza rzeczywistość, materię, a jedynie odsłonić jej drugi, niewidzialny wymiar poprzez ukształtowanie plastyczne obrazu. Wydaje się, że sztuka filmowa tego reżysera jest najlepszym dowodem na przezwyciężanie ograniczeń tworzywa, czyli „uduchowianie obrazu”, w końcu „oznaczanie tego, co wymyka się pojęciu”5.

W pracy zajmę się między innymi odnajdywaniem tych cech w dziełach reżysera. Mianem dzieła sztuki w tej pracy określam czternaście filmów fabularnych Wojciecha Hasa, powstałych od 1957 do 1988 roku. Chodzi o Pętlę (1958), Pożegnania (1958), Wspólny pokój (1960), Rozstanie (1961), Złoto (1962), Jak być kochaną (1963), Rękopis znaleziony w Saragossie (1965), Szyfry (1966), Lalkę (1968), Sanatorium pod Klepsydrą (1973), Nieciekawą historię (1983), Pismaka (1985), Osobisty pamiętnik grzesznika… przez niego samego spisany (1986) i Niezwykłą podróż Baltazara Kobera (1988)"  CZYTAJ DALEJ

środa, 2 listopada 2016

Udręczony dręczyciel,

Malcolm Lowry 


MAGDA HEYDEL "Lowry to pisarz, którego utwory zostały ściśle wysnute z jego własnego życia, a życie wyglądało jak eksperymentalna powieść. Urodził się równo sto lat temu, 28 lipca 1909 roku. Genialny autor jednego arcydzieła, nieszczęśliwe dziecko, indywidualista, dusza towarzystwa, podróżnik, wyznawca pielgrzymujący do swoich literackich bogów, niedojrzały emocjonalnie udręczony dręczyciel, alkoholik, łapczywie pożerał życie.   

niedziela, 30 października 2016

Prawie zapomniany,

WIELKI VASCO POPA



 
urodził się 29 czerwca 1922 roku w Bana­cie, w Grabenacu koło Vršaca, w pobliżu granicy rumuńskiej. Szkołę powszechną i średnią ukończył w Vršacu, po czym podjął studia w Belgradzie na Wydziale Filozoficznym, które w latach II wojny światowej kontynuował w Bukareszcie i w Wiedniu. W 1943 roku za udział w ruchu oporu trafił do obozu koncentracyjnego w Zrenjaninie. Po zakończeniu wojny podjął studia w Belgradzie i w 1949 roku uzyskał dy­plom ukończenia romanistyki. Pierwszy tomik poetycki pt. Kora opublikował w 1953 roku. Wraz ze Stevanem Raičkoviciem, debiutującym w 1950 roku tomikiem Dzieciństwo, a w 1952 roku publikującym Wiersze ciszy, oraz z Miodragiem Pavloviciem, debiutującym w 1952 roku tomikiem 87 wierszy, Vasko Popa wnosi do powojennej poezji serbskiej świeży duch, kierując ją na nowe obszary zainteresowań i penetracji twórczych, zarówno tematycznych, jak i formalnych, całkowicie ignorujących ideologię i poetykę socrealizmu.  CZYTAJ DALEJ

 
Koń

Zazwyczaj
Osiem nóg ma
Między szczękami
Człowiek mu zamieszkał
Ze swoimi czterema stronami świata
Wtedy jego pysk zaczął krwawić
Chciał
Przegryźć tę łodygę kukurydzy
Dawno to było

W ładnych oczach
Smutek zamknął mu się
W krąg
Bo droga końca nie ma
A całą ziemię trzeba
Za sobą wlec



sobota, 29 października 2016

URODZINY MISTRZA

ZBIGNIEW HERBERT


ur. 29 października 1924 we Lwowie. Obok C. K. Norwida - jeden z największych poetów w historii Polski.

WIECZÓR POETYCKI








Potęga smaku

Pani Profesor Izydorze Dąmbskiej


To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia

Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
lecz piekło w tym czasie było jakie
mokry dół zaułek morderców barak
nazwany pałacem sprawiedliwości
samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
posyłał w teren wnuczęta Aurory
chłopców o twarzach ziemniaczanych
bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach

Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
(Marek Tulliusz obracał się w grobie)
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
składnia pozbawiona urody koniunktiwu

Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
nie należy zaniedbywać nauki o pięknie
Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać
kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów

Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie

To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa


CZYTAJ DALEJ

środa, 26 października 2016

Pogwarki z Hornikiem

 Deja vu czy ki...?
 25 Sierpnia 2005


nie wykupiłem biletu
a przecież tkwię w którymś rzędzie
odwiecznego teatru
sztukaterie maski koturny
suflerzy chórzystki inspicjenci
deus ex machina takoż
a może w roli głównej 


CZYTAJ DALEJ