poniedziałek, 19 września 2016

A na co Polakom "Ogniem i Mieczem"

"Kolumbowie", "Czas honoru"...
 Wpłynęło 800 projektów na scenariusz filmu historycznego


"Nas na to nie stać": Barbara Dolniak z Nowoczesnej zwróciła uwagę, że zaproszenie takich gwiazd jak Cruise czy Gibson do Polski to potężne koszty. - Nas na to nie stać. Nie wiem, komu te pieniądze zabierzemy: emerytom, samorządom? Nie bardzo wiem - powiedziała.  CZYTAJ DALEJ

A może byśmy tak, Najmilsza...

Julian Tuwim


Poeta i tłumacz, urodzony 13 września 1894 roku w Łodzi, zmarł 27 grudnia 1953 roku w Zakopanem.


Ukończył łódzkie gimnazjum (1914), studiował prawo i filozofię na Uniwersytecie Warszawskim (1916-18). Współpracował z pismem "Pola esperantisimo" (1911-1914), gdzie umieszczał przekłady na esperanto wierszy polskich. Jako poeta debiutował wierszem "Prośba" w "Kurierze Warszawskim" (1913). Od 1915 roku tłumaczył z języka rosyjskiego, a także współpracował z łódzkimi kabaretami Bi-Ba-Bo i Nowości oraz z teatrzykiem Urania. W 1916-1919 współpracował z warszawskim pismem studenckim "Pro arte et studio". W 1918 roku był współzałożycielem kabaretu literackiego Pikador, a następnie współtwórcą (1919) i czołowym przedstawicielem grupy poetyckiej Skamander, stałym współpracownikiem miesięcznika "Skamander" (1920-1928, 1935-1939) i tygodnika "Wiadomości Literackie" (od 1924). Zamieszczał utwory na łamach "Zdroju" (1919), "Narodu" (1920-1921), "Kuriera Polskiego" (1920-1923), "Pani" (1922-1925). CZYTAJ DALEJ

POŻEGNANIA

Sławomir Majewski

"Pożegnania" to film beznadziejny. Do bólu beznadziejny! Dialogi bohaterów to kwestie o niczym. Paplanina. Bełkot. Ludzie tak nie mówią. Nie mówili i nie mówią. Nigdy nie mówią, w żadnej sytuacji. Dialogi są nie tylko złe, nędzne. Mógł go napisać każdy; na przykład ktoś, kto A. D. 1954 prosto z głuchej wsi przyjechał do miasta i powiedział: a, napiszę scenariusz. No i napisał coś, co w jego mniemaniu miało być scenariuszem. Tego filmu nikt, nigdy nakręcić nie powinien, bo - po co? Gdyby ktoś zechciał postawić słynne, retoryczne pytanie: - Co artysta chciał powiedzieć? i gdyby to pytanie zadał Wojciechowi Hasowi, nie dostałby odpowiedzi. Żadnej logicznej a już na pewno - mądrej i przekonywającej. A przecież Wojciech Has nie tylko ten film osobiście reżyserował; On sam napisał jego scenariusz. Zatem? Zatem: dlaczego jestem tak bardzo zafascynowany tym czarno-białym obrazem? Dlaczego uwielbiam go oglądać a na dźwięk „Pamiętasz, była jesień...” jak zahipnotyzowany rzucam natychmiast wszystkie zajęcia, siadam i w niemym zachwycie - oglądam? CZYTAJ DALEJ

Opowieść o sensie

Leszka Żulińskiego


"Często kluczem do sukcesu jest klucz pomysłowości. Popatrzcie: Herbert wymyślił sobie bohatera Pana Cogito. I nagle ta fikcyjna postać stała się dla nas arcyważna. Stała się medium, poprzez które Herbert opowiedział nam sprawy fundamentalne. I to w wyjątkowo prosty, atrakcyjny sposób, niewymagający od czytelnika doktoratu z filozofii. A tam był jej – tej filozofii – ogrom."   CZYTAJ DALEJ


sobota, 17 września 2016

Wieczór Małgosi Hrycaj


"Dziękuję wszystkim którzy zaszczycili mnie obecnością na wieczorze promocyjnym mojego tomiku "Pod baldachimem krwawnika". Magdalenie Węgrzynowicz-Plichta, Jackowi Sojanowi - za wspaniałe prowadzenie spotkania i recytowanie wierszy; Urszuli Ostrowskiej za piękny śpiew, Adzie Jarosz, Joannie Słodyczka, Grażynie Ziętek, Małgorzacie T. Skwarek-Gałęsce, Katarzynie Szczeklik - za doskonałe czytanie moich wierszy, Ryszardowi Krauze i Małgorzacie Skwarek-Gałęsce za cudowne wykonanie mojej ulubionej "Piosenki na dwa głosy" a także Robertowi Marcinkowskiemu za atrakcyjny występ zamykający oficjalną cześć wieczoru. 

Ponadto dziękuję serdecznie Anusi i Jerzemu Tawłowicz za Ich Obecność oraz Zbigniewowi Paprockiemu za piękny śpiew naszej piosenki "W Kościelisku". Bardzo miło było mi Was gościć! Elżbiecie Gzyl, Annie Marusa - dziękuję za Wasze Uśmiechy i wspaniały prezent od brata (mój portret). 

Jesteście wszyscy wspaniali!" - napisała na Fb Małgosia Hrycaj, którą publikowaliśmy ku naszemu wielkiemu zadowoleniu.  

Małgosiu:
GRATULUJEMY!

piątek, 16 września 2016

NAPISAĆ TYLKO

TAKĄ JEDNĄ KSIĄŻKĘ I MOŻNA SPOKOJNIE UMRZEĆ
 
Jest to opowieść o Dannym, o przyjaciołach Dannyego i o domu Dannyego. Jest to również opowieść o tym, jak Danny, jego przyjaciele i jego dom stali się nierozerwalną całością: i jeśli w Tortilla Flat mówi się o domu Dannyego, nie ma się na myśli drewnianego szkieletu niegdyś obitego bielonymi deskami i rosnącej przed nim wybujałej dziko róży kastylskiej. Nie, gdy się mówi o domu Dannyego, mówi się o całości, na którą składają się ludzie, ich radości i smutki, dobroć i słabości. Dom Dannyego przypominał legendę o Okrągłym Stole, a jego mieszkańcy Rycerzy siedzących wokół Stołu. I ta opowieść przedstawia pełną historię zżycia się mieszkańców domu Dannyego, historię rozkwitu ich Jedności i powstania potężnego i mądrego zespołu. John Steinbeck Tortilla Flat
 
 

ANDRZEJ WALTER: Nie wiemy

skąd przychodzą słowa



„Nie wiem, skąd przychodziły słowa, nie wiem też, dokąd zmierzały – stałem tylko na drodze i próbowałem je oswoić, pisząc o tym, co teraz, czyli również o tym, co było i co być może” CZYTAJ CAŁOŚĆ
 

Angelus 2016 – finał




Jury Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus” ogłosiło listę 7 książek zakwalifikowanych do finału tegorocznego konkursu.
CZYTAJ DALEJ

czwartek, 15 września 2016

AFERY "ANGELUSA"

CIĄG DALSZY

W związku z powyższym członkowie Jury Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus udzielili odpowiedzi w formie listu:

„Jako jurorzy „Angelusa” ze smutkiem przyjęliśmy ostatnie publikacje prasowe autorstwa Krzysztofa Masłonia. W swoich tekstach, używając sformułowań agresywnych i poniżających, odnosi się on do pisarzy, wśród nich również tych, którzy w latach poprzednich nominowani byli do nagrody „Angelus”.
Uważamy, że słowa takie nie powinny wyjść spod pióra członka jury, uderzają bowiem bezpośrednio nie tylko w twórców, ale także w dobre imię jednej z najważniejszych nagród literackich w tej części kontynentu, przyznawanej przez Wrocław, pragnący być miastem spotkań i dialogu. Uderzają one także w samą ideę tej nagrody, jaką jest poszukiwanie wspólnoty pisarzy różnych narodów i kultur, reprezentujących różne doświadczenia i światopoglądy.  CZYTAJ DALEJ


ZACZYN TEJ SPRAWY ZAINTERESOWANI ZNAJDĄ POD  http://minotauryda.blogspot.com/2016/09/cizemki-polskie-3-czyli.html

wtorek, 13 września 2016

PEWNEGO SIERPNIOWEGO DNIA

SŁAWOMIR MAJEWSKI


Pewnego sierpniowego dnia zaginął mężczyzna.
                             Abe Kobo; Kobieta z wydm

CIŻEMKI POLSKIE 3 czyli



 
„W stanie wojennym Dejmek zatrudnił pana w teatrze, ale jednocześnie nie podobało mu się pańskie zaangażowanie w politykę. Mawiał dosadnie, że aktor jest od grania jak dupa od srania.”   ŹRÓDŁO




KONFLIKT W JURY ANGELUSA


"List otwarty do przewodniczących jury Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus”, Nagrody Literackiej m.st. Warszawy, Nagrody Samorządu Województwa Mazowieckiego im. Cypriana Kamila Norwida oraz władz Wrocławia, Warszawy i Województwa Mazowieckiego" etc. itd.

***

Oto mamy kolejny list otwarty, skierowany nie wiadomo po co i do kogo. List podpisali zwolennicy, co normalne. Listu nie podpisali (co nienormalne):

Zorro, Marynarze z pancernika „Potiomkin”, Naczelnik Kościuszko, Herbert von Karajan, Albert Camus, Wolfgang A. Mozart, Rod Steward, Trzy Gracje, Baron Münchhausen, Bracia Karamazow, Gog i Magog, Robert L. Stevenson, Cicciolina, Henryk Sienkiewicz, Emile Zola, Dziesięciu Gniewnych Ludzi, Partyzanci Spod Klempacza, Niewidzialny Człowiek, Pies Baskerwilów, Jerome Klapka Jerome i Trzej panowie w Łódce (nie licząc psa), Facet w Trenczu, Były Ubek, aktualny Ubek, Jeździec bez głowy, Ta Cycata Dupa z Trzeciego Piętra, Tajemniczy Krytyk Literacki, Jesus Maria Corcoran, Reksio i Pucek, Adam Mićkiewicz (w wersji litewskiej), Adam Mickiewicz (wersja eksportowa), Gondolierzy znad Wisły, Mikołaj (Mykoła, Nicolas, Miszka) Kopernik, Łysek z Pokładu Idy, Pantaleon i Wizytantki, Szeregi Obojętnych,  Rysiek z "Klanu" i Wszyscy Mający To w Dupach.

Mógłbym w nieskończoność wyliczać, kto nie dołączył do sygnatariuszy listu w sprawie, która za miesiączek-dwa będzie zapomniana, jak zeszłoroczny śnieg-którego-nie-było. Nie o to w tej całej chucpie autopromocyjnej chodzi, kto i jakie zajmuje stanowisko, ile żeby się pokazać, dać odpór i stanąć po jedynie słusznej stronie. I po kiego zawracać ludziom głowę duperelami tak naprawdę nikogo nie obchodzącymi i bez jakiegokolwiek znaczenia dla literatury polskiej? Po co to wyrażanie opinii, te petycje, apele, oświadczenia etc.? Sparafrazujmy zacytowane: 

Pisarz jest od pisania jak dupa od srania
a nie od ekshibicjonistycznych prezentacji 
swoich politycznych stanowisk.

Albert Camus /tylko w Polsce uchodzący za "najwybitniejszego przedstawiciela egzystencjalizmu", przed czym bronił się, jak mógł aż do zerwania z kółkiem różańcowym popaprańca Jean-Paul Sartre i jego niemniej popapranej żony / na pierwszym miejscu stawiał twórczość literacką a nie publiczne zajmowanie stanowisk w sprawach politycznych. Co poddaję pod rozwagę sygnatariuszom wszelakiej maści listów otwartych ws. literatury a nawet - O zgrozo! - sztuki.


BOHDAN WROCŁAWSKI „kilka osób zakwestionowało bycie w jury Angelusa razem z Krzysztofem Masłoniem, krytykiem literackim o wieloletniej, sprawdzonej już sprawności zawodowej i renomie w środowisku, że tak niezbyt ładnie się wyrażę. Nasamprzód z udziału w jury zrezygnował Ryszard Krynicki, poeta, którego wielce szanuję i lubię jego wiersze od czasu do czasu poczytać. Potem Monika Sznajderman i Andrzej Stasiuk zakwestionowali udział w jury Krzysztofa Masłonia z powodów jakie przedstawiła Gazeta Wyborcza, którą poniżej cytuję: CZYTAJ DALEJ


RAFAŁ ZIEMKIEWICZ „Tekst Krzysztofa Masłonia o zdradzie klerków w III RP osiągnął cel – rozjątrzył do żywego zarządzające „kulturą” towarzystwo wzajemnej adoracji. Nagonka na Masłonia nie jest zjawiskiem odosobnionym. Na autora posypały się obelgi, podjęto też akcję wyszczucia go z jury nagrody literackiej Angelus. Zwykle jednak bywa tak, że ten, kto zaczyna krzyczeć, nieostrożnie się odsłania. Tak jest i tym razem: nagonka na naszego kolegę nie tylko potwierdziła trafność jego rozpoznań, lecz także odsłoniła kompleksy prowadzącego ją środowiska” CZYTAJ DALEJ


Nie wierzę w skuteczność akcji tego typu. Jeśli jednak ma się ona przyczynić do wykarczowania z polskiej kultury ludzi poniżających, ośmieszających i deprecjonujących Polskę i Polaków - jestem i będę za! Podpisałem!

środa, 7 września 2016

Zanikające znaczenie literatury


Andrzej Wołosewicz (...) „Literatura piękna była głównym źródłem norm języka ogólnopolskiego i podstawową drogą ich rozprzestrzeniania się w społeczeństwie. Sprzyjały temu konwencje form podawczych literatury, sposoby jej udostępniania czytelnikom. Utwory literackie były drukowane jednolitą czcionką w regularnych wersach ułożonych jeden za drugim, strona za stroną, podzielone na akapity. Zawarty między okładkami książki tekst miał stabilną postać typograficzną. Sposób jego zapisu nie zatrzymywał uwagi czytelnika. W Polsce taki wizerunek literatury funkcjonował do lat sześćdziesiątych, a w jakimś stopniu nawet do lat osiemdziesiątych XX wieku (z akcentem na uwikłanie losu bohaterów w trudną Historię i problematykę patriotyczną).”  CZYTAJ DALEJ

poniedziałek, 5 września 2016

WAŻKI TEKST

Rzeczy nowe. E-literatura: szanse i zagrożenia

Rafał Sulikowski "Dziś książki się nie pisze, tylko produkuje, nie czyta, tylko liczy, albo kartkuje, skanuje, czego uczą okropne kursy „szybkiego czytania”, gdzie nawet beletrystykę i o zgrozo poezję czyta się jednym rzutem oka, co zabija estetykę przekazu, brzmienie słowa, a także powoduje nerwowy pośpiech: czytamy szybko, dużo, pobieżnie, bo nie da się czytać jednocześnie szybko i wnikliwie. To plaga – pół biedy, gdy szybkie czytanie przeznaczone jest do opanowania podręcznika czy pomocy dydaktycznej, ale zabójcze jest dla przeżywania literatury szybkie kartkowanie tomików poetyckich, bo trzeba napisać szybko (na wczoraj!) recenzję, bo redaktor się śpieszy."   CZYTAJ DALEJ

sobota, 3 września 2016

RARYTAS!



637 wydań miesięcznika „Kultura” (od 1947 r.), 171 numerów „Zeszytów Historycznych” (od 1962 r.), książki Biblioteki „Kultury” i Bibliografie wydawnictw Instytutu Literackiego. Zobacz pełną listę »